Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sposoby uczenia się. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sposoby uczenia się. Pokaż wszystkie posty

18 kwietnia 2013

Szybkość czytania zależy tylko od Ciebie - poćwicz ją! cz. II

[źródło]
Mamy nadzieję, że nasz zeszłotygodniowy tekst o szybkim czytaniu zainspirował Was do nauki tej sztuki. Dziś powiemy Wam jak się pozbyć nawyków powodujących zwalnianie czytania, oraz podpowiemy kilka ćwiczeń, które możecie wykonywać w domu, aby usprawnić ten proces. 

Naukę szybkiego czytania warto zacząć od eliminacji subwokalizacji oraz regresji.

Pierwszy z nawyków, wypracowany już w szkole podstawowej jest trudny do usunięcia, jednak przy odpowiednich ćwiczeniach można go stłumić. Do walki z subwokalizacją można zastosować trzy poniższe sposoby (należy je wykonywać na znanych nam kawałkach tekstu):
  • poprzez zakłócenie mowy i słuchu – sposób ten opiera się na wymawianiu liter alfabetu, liczeniu czy gwizdaniu podczas czytania. Na początku ta strategia może spowodować pogorszenie rozumienia tekstu, ale wraz z ćwiczeniami zdolność tak zacznie rosnąć;
  • poprzez unieruchomienie języka – można go np.: przycisnąć koniec języka do zębów, przygryźć, zacisnąć wargi;
  • poprzez centralne zakłócenia mowy – przez wielu badaczy ta metoda uważana jest za najskuteczniejszą. Aby ją wykonać należy w czasie czytania rozpocząć inną rytmiczną czynność, np. wystukiwać rytm palcami, czy długopisem. Takie ćwiczenie stopniowo redukuje subwokalizację. 

Regresja jest nawykiem, który można dość prosto wyeliminować. Aby usunąć te przyzwyczajenie można w czasie czytania przesuwać palcem, wskaźnikiem czy ołówkiem po czytanym tekście. Warto też nastawić się na pełną koncentrację podczas czytania, co spowoduje nie tylko wzrost zrozumienia treści, ale także przyspieszy proces przyswajania informacji. Przy wykonywaniu tych czynności należy zacząć od tekstów łatwych.

Rozwijanie umiejętności szybkiego czytania obejmuje różne sprawności. Podczas tego procesu należy ćwiczyć:
  • gimnastykę oczu 
  • rozszerzanie pola widzenia 
  • spostrzegawczość 
  • szybkość czytania 
  • rozumienie tekstu 

Połączenie wszystkich tych czynników jednocześnie sprawi, że Wasza szybkość czytania i rozumienie tekstu zaczną rosnąć. Trzeba jednak pamiętać o konsekwentnym wykonywaniu ćwiczeń.

Polecamy Wam zbiór zadań do nauki szybkiego czytania, który znajdziecie pod tym linkiem, a poniżej dzielimy się z Wami filmikiem z przykładowymi ćwiczeniami:





21 marca 2013

Odstresuj się! Kilka pomysłów na relaks


Pamiętacie nasz artykuł o szumie informacyjnym? Pisaliśmy w nim, że zbyt duża liczba informacji powoduje nerwowość, czyli jest także źródłem stresu. Bez wątpienia możemy stwierdzić, że stresujemy się coraz więcej i coraz częściej. Niestety bardzo negatywnie odbija się to na naszym zdrowiu.

Wśród negatywnych skutków stresu można wymienić: zmęczenie organizmu, niechęć, zrezygnowanie, agresja, bóle głowy. U wielu osób pojawiają się też inne dolegliwości: tiki nerwowe, drżenie kończyn, pocenie się czy suchość w ustach. Długotrwały stres może powodować wyczerpanie organizmu , jak i spadek odporności. Przy tak wielu negatywnych skutkach stresu trzeba nauczyć się sztuki relaksu i odpoczynku, albo jak… wyciągnąć z niego to co dla nas jest korzystne.

Psycholodzy twierdzą, że stres może mieć dwojaki charakter. Wyróżniają oni: eustress - działający pozytywnie i mobilizująco i dystress - jego oddziaływanie jest negatywne. Wszystkie wymienione powyżej przypadłości dotyczą właśnie dystressu, który pogarsza kondycję naszego organizmu. Jednak nie można zapominać o dobrym działaniu stresu. Mobilizuje on organizm do działania, sprzyja wydzielaniu adrenaliny, pomaga w koncentracji i motywuje nas do podjęcia aktywności. Oczywiście nie zawsze da się zamienić dystress na eustress, w takiej sytuacji warto po prostu zrelaksować się.

Relaksujemy się, aby odpocząć i aby uspokoić organizm. Forma relaksu powinna zależeć od tego, jaki efekt chcemy osiągnąć oraz od sytuacji, która wywołała nerwowość lub zmęczenie.
Jeśli poziom stresu jest bardzo wysoki i czujecie się jakbyście mieli „wybuchnąć”, po prostu wyjdźcie na dwór, na świeże powietrze, gdzie możecie spokojnie chodzić i oddychać. Skupcie się na powietrzu wypełniającym wasze płuca, starajcie się nabierać je powoli , tym samym kontrolując proces respiracji. Poprzez uspokojenie oddechu wyciszycie swoje ciało i powoli odzyskacie zdolność logicznego myślenia.
Równie skuteczne odstresowanie zagwarantuje nam czas spędzony z bliskimi lub przyjaciółmi. Przebywanie w środowisku, w którym czujemy się bezpiecznie i dobrze, pomaga oczyścić umysł z niepokojących myśli.
Jeśli jesteśmy zdenerwowani i chcemy coś spokojnie przemyśleć, warto spisać trapiący nas problem na kartce i odłożyć ją na powiedzmy 30 min. Gdy potem spojrzymy na kartkę, łatwiej będzie nam znaleźć rozwiązanie problemu, a chwila przerwy w myśleniu o nim pomoże nam nabrać choć małego dystansu do całej sytuacji.
W oczyszczaniu umysłu pomaga też oczyszczenie środowiska, czyli posprzątanie pokoju.
Dla niektórych formą relaksu jest również prysznic czy oglądanie śmiesznych filmików np. na Youtube.
Oczywiście nie zapominajmy o hobby, robienie czegoś co sprawia nam przyjemność – jest świetną metodą na relaks!

A Wy jakie macie sposoby by się relaksować?


7 marca 2013

Nie daj się przeciążyć - czyli o szumie informacyjnym słów kilka

[źródło]
Przyznajcie się dla ilu z Was poranne włączenie komputera/radia/telewizora stało się już tradycją? Od rana nasze mózgi bombardowane są setkami informacji, często wcale nam nie potrzebnych. Faktem jest, że ten szum informacyjny będzie się tylko powiększał. Według badań firmy Cisco już za rok przez Internet będzie przesyłanych 61,5 miliarda gigabajtów danych w miesiącu. Nie sposób wyobrazić sobie taką liczbę, dlatego dla ułatwienia ujmijmy ją inaczej – 61,5 miliarda gigabajtów to 30 milionów filmów wyświetlanych przez 24 godziny w technologii 3D. Jest więc to ogromna liczba informacji. A ile codziennie informacji jest w stanie wchłonąć nasz mózg? Tylko 34 gigabajty, czyli mówiąc obrazowo– 100 tysięcy słów. Wniosek jest prosty: zmagamy i będziemy zmagać się z przeciążeniem informacyjnym - jednym z czynników utrudniających efektywną naukę.

Przeciążenie informacyjne, zwane też zmęczeniem informacyjnym, nie jest pojęciem związanym z rozwojem Internetu. Po raz pierwszy użyto go we Francji w 1685 roku, kiedy to obawiano się, że czytanie dużej ilości książek może wywołać niekorzystne skutki dla ludzkiego organizmu. Stworzono nawet normy określające, ile stron powinna posiadać książka, czy jak ją czytać omijając niektóre partie. Choć współcześnie może nam wydawać się to zabawne, biorąc pod uwagę rozwój technologii i liczbę informacji, którymi jesteśmy bombardowani każdego dnia faktycznie możemy stwierdzić, że człowiek czasami ulega zmęczeniu informacyjnemu. Co to oznacza? Krótko mówiąc jest to stan, gdy mózg człowieka przyjął więcej informacji niż jest w stanie przetworzyć.

Jakie są skutki przeciążenia informacyjnego? Zaskakująco podobne do wielu codziennych, różnych przypadłości. Podstawowym negatywnym rezultatem zmęczenia nadmiarem informacji jest zmęczenie fizyczne, ból głowy oraz uczucie przytłoczenia. Skutkuje to negatywnym nastrojem, który znów odbija się na naszym otoczeniu. Jest jeszcze jeden ważny efekt przeciążenia wiadomościami – niemożliwość podjęcia decyzji. Paradoksalnie im więcej informacji mamy, tym trudniej jest się zdecydować. Pojawia się niemoc decyzyjna, która objawiać się może zarówno w sprawach błahych np.: codziennych zakupach, ale także w sprawach ważnych, takich jak decyzje związane z karierą czy pracą. Co więcej, w momencie gdy mózg otrzymuje więcej informacji, niż jest w stanie przetworzyć, zaczyna „wyciszać” niektóre z nich. Oznacza to, że po prostu usuwa je ze świadomości. Często niesie to za sobą utratę ważnych dla nas informacji, które po prostu przegapiliśmy w napływającym strumieniu wiadomości.

Jak więc możemy pomóc naszemu mózgowi poradzić sobie z nadmiarem informacji? Jest na to kilka sposobów. Idealnie byłoby ograniczyć ilość źródeł atakujących nas różnego rodzaju bodźcami i pozostać tylko przy tych, które są nam faktycznie niezbędne. Nie zawsze jednak jest to możliwe, lub zwyczajnie tego nie chcemy, więc przede wszystkim powinniśmy nauczyć się wyciszać. Nie bez powodu modne są teraz wyjazdy na łono natury, gdzie można odpocząć od mediów i szumu informacyjnego. Oczywiście nie potrzebujemy specjalnego wyjazdu by się troszkę „odciąć”. Już samo wyjście do parku, czy na spacer, na łono natury, bez telefonu oraz innych gadżetów okaże się bardzo pomocne. Można też robić sobie kilkuminutowe przerwy, w czasie których trzeba próbować oczyścić mózg z wszelkich informacji i dać mu szansę odpocząć. Dobrym pomysłem jest też słuchanie muzyki relaksacyjnej, podczas gdy wszelkie portale społecznościowe, telewizory, radia są wyłączone.

A jak Wy radzicie sobie z tym problemem? Podzielcie się z nami Waszymi sposobami na wyciszenie w komentarzach!


21 lutego 2013

Nastaw się na koncentrację (cz. II)

źródło
Jak wspominaliśmy w pierwszej części artykułu, na koncentrację wpływają: rozpraszacze, nastawienie, stan ciała i ćwiczenia. Dziś opiszemy szerzej dwa ostanie czynniki.

O tym jaka dieta sprzyja naszemu mózgowi już pisaliśmy. Wiemy więc, że pracę mózgu jak i efektywną koncentrację wspiera zdrowe jedzenie bogate w mikroelementy, ale także zawierające nienasycone kwasy tłuszczowe. 

Dieta to jedno, ale dla zdolności do skupiania się ważna jest również kondycja fizyczna. 
Zmęczeni i niewyspani będziemy bardziej podatni na rozpraszacze i będzie nam trudniej utrzymać uwagę. W przypadku gdy jesteśmy bardzo senni i nie potrafimy zaangażować się w naukę, możemy zastosować drzemki. Rodzaj wyróżniamy ze względu na czas ich trwania, a każda długość może nam pomóc osiągnąć inny efekt. Według dr Sary Mednick naukowca z Salk Institute w Kalifornii możemy wyróżnić 5 rodzajów drzemki:
  • Nano - drzemka – trwająca od 10 do 20 sekund – nie ma danych, czy ma dobroczynny wpływ 
  • Mikro - drzemka – od 2 do 5 minut i jest bardzo skuteczna w pokonywaniu senności 
  • Mini - drzemka – od 5-15 min – wpływa na poprawę czujności, uczenia motorycznego i fizyczną wydajność 
  • Super - drzemka (Power-Nap) – trwająca do 20 min, łączy korzyści mikro-drzemki i mini-drzemki; ma też dodatkowe korzyści: poprawia pamięć, oczyszcza umysł z bezużytecznych informacji, co pozytywnie wpływa na pamięć długotrwałą, odpowiedzialną za pamiętanie faktów, zdarzeń i nazw. 
  • Leniwa drzemka – mająca od 50 do 90 minut, zawiera sen wolno-falowy i fazę snu REM; służy do odbudowy kości i mięśni
Najbardziej więc korzystna z punktu widzenia poprawy koncentracji jest Power - Nap, czyli drzemka 20 minutowa. Jeśli chcecie ją zastosować, najlepiej usiąść w fotelu, a do ręki wziąć jakiś ciężki przedmiot np.: metalową kulę lub klucz. Rękę trzymać cały czas otwartą, tak, by w momencie w którym uśniemy i będziemy chcieli zmienić pozycję przedmiot leżący na naszej dłoni upadnie i spowoduje hałas, który nas obudzi. Można też zastosować klasyczny budzik.

Koncentrację można również ćwiczyć. Jest jednak bardzo ważna zasada: jednorazowe ćwiczenie nic nie zmieni. Zadania trzeba wykonywać systematycznie, powoli zwiększając ich trudność. Oto lista przykładowych ćwiczeń:

- Skup się na białej kartce papieru – patrz na nią przez kilka minut i odsuwaj wszystkie pojawiające się myśli. Patrz tylko na kartkę i nie daj się rozproszyć. Z każdym dniem staraj się wydłużać czas w którym udaje Ci się myśleć tylko o kartce

- Skoncentruj uwagę na kolorze czerwonym lub niebieskim – zadanie podobne do białej karki papieru, jednak w tym przypadku wykorzystujemy siłę koloru i jego wpływ na nasz umysł. Naukowcy z University of British Columbia wykazali, że czerwony podobnie jak niebieski zwiększają nasze zdolności kognitywne. Czerwony, choć kojarzony jest z agresją, wpływa pozytywnie na poprawę koncentracji.

- Licz w dół - zacznij od dużej liczby np. 300 i powoli schodź w dół. Będziesz się łapał podczas liczenia na przypadkowych myślach, a gdy to się stanie, zaczynaj od początku. Zapisuj także swoje postępy, będzie Cie to motywować do dalszych ćwiczeń.

- Licz słowa – weź książkę i zacznij liczyć słowa na każdej stronie, początkowo linijka po linijce. Jeśli odpłyniesz myślami licz słowa od początku, aż dojdziesz do końca strony. Wraz z doświadczeniem będziesz w stanie policzyć wszystkie wyrazy na stronie, bez rozpraszania się.

- Wykonuj proste zabawy językowe lub graj w gry planszowe – szachy, sudoku – również sprzyjają zwiększeniu koncentracji. Natomiast wiele zabaw językowych i rebusów znajdziesz w Internecie.

Na koniec mamy dla Was przykład zabawy słownej, która pomaga w koncentracji: w każdym zdaniu znajdź nazwę zwierzęcia (w niektórych zdaniach ukryło się więcej niż jedno zwierzę):

NAGLE ROZSUNĘŁA SIĘ KOTARA I UJRZAŁEM SCENĘ.
IDĘ PIESZO DO SZKOŁY, GDY NIE NADJEŻDZA AUTOBUS.
JESTEM GŁODNA, CHĘTNIE ZJEM KROMKĘ RAZOWCA.
SKOŃCZYŁY SIĘ MIŁE WAKACJE I ZACZYNA SIĘ NAUKA.


14 lutego 2013

Nastaw się na koncentrację (cz.I)


Siadamy do nauki/pracy, rozpoczynamy ją w pełni skupieni i nagle… dzwoni telefon. Po skończonej rozmowie nie pamiętamy co robiliśmy, tracimy kilka minut na przypomnienie sobie, w którym miejscu skończyliśmy i znów próbujemy się skupić. Brzmi znajomo? Taką utratę uwagi nazywany „małpim umysłem” lub „syndromem starczego braku skupienia uwagi”. Przypadłość ta dotyczy większości z nas i polega na prostym rozpraszaniu przez rzeczy często błahe. Zapominamy o tym co mieliśmy zrobić, na rzecz innej czynności, której czasem również nie wykonujemy, bo przypominamy sobie o innej. W obecnych czasach, kiedy większą część naszego czasu poświęcamy na bycie on-line, lub pod telefonem, o trudności z koncentracją nie jest trudno.

Problemy z koncentracją, bo temu chcemy poświęcić dzisiejszy tekst, częściej są spowodowane naszymi zaniedbaniami niż obniżoną sprawnością umysłu. Całe szczęście jest kilka prostych sposobów na to, jak się koncentrować się i jak się nie dać zdekoncentrować.

Koncentracja to inaczej skupianie uwagi, czyli kierowanie jej na określony przedmiot lub zagadnienie. To właśnie ona umożliwia nam efektywne wykonywanie pracy i naukę. Zasada jest prosta: im wyższy poziom koncentracji, tym wyższa efektywność.
Koncentrację można również postrzegać jako zaangażowanie w wykonywanie danej czynności. Jeśli zaangażujemy się całkowicie, wykonamy zadanie lepiej, szybciej i… przyjemniej.

Co najbardziej wpływa na poziom skupiania uwagi? Przede wszystkim różnego rodzaju rozpraszacze, nastawienie, stan ciała i stopień wyćwiczenia umysłu. Dziś zajmiemy się dwoma z wyżej wymienionych czynników.
  • Rozpraszacze 
Rozpraszacze trzeba po prostu wyeliminować. Oznacza to po pierwsze posprzątanie stanowiska pracy z rzeczy do niej niepotrzebnych. Musimy wyrzucić wszelkie ulotki, kartki, obrazki, śmieci – wszystko co mogłoby odwrócić naszą uwagę. Po drugie należy wyłączyć telefon, opuścić portale społecznościowe i zamknąć na komput te programy, które nie są nam potrzebne do pracy. Pomoże nam to utrzymać koncentrację na rzeczach najistotniejszych. Należy również unikać głośnej muzyki, czy krótkich pogaduszek z otaczającymi nas osobami. Mimo, że często trwają one tylko kilka minut, kolejne minuty tracimy na przypomnienie sobie, co tak naprawdę robiliśmy.
  • Nastawienie 
Na zdolność do skupienia się wpływa także nastawienie. To dzięki niemu chętniej wykonujemy rzeczy, które często długo odkładamy “na potem”. Wiadomo, że czasem ciężko jest przekonać się do nauki trudnego przedmiotu, czy rozwiązania ciężkiego zadania. Jednak warto powiedzieć sobie, że wykonanie takiego zadania jest warte naszej pracy, że przyniesie nam w przyszłości korzyści lub, że warto zrobić je szybciej, by “mieć to z głowy”. Można tu skorzystać z mocy autosugestii: czyli powtarzaniu sobie pewnych zdań, które początkowo brzmią niewiarygodnie. Przykładem takich zwrotów mogą być: “mam wiele mocnych stron”, “dzięki nauce wciąż się rozwijam”, “pracując osiągnę sukces w życiu”, “jestem w stanie zrobić wszystko co sobie zaplanowałem”.
Jest jeszcze jeden łatwy, lecz krótkotrwały sposób na poprawę nastawienia: oglądanie zdjęć małych psów i kotów! Choć brzmi to niewiarygodnie, to japońscy naukowcy z Uniwersytetu w Hiroshimie odkryli, że rozczulające fotografie małych zwierząt mogą poprawiać koncentrację i znacząco wpływać na efektywność wykonywanych czynności. Badanie to przeprowadzono na grupie 132 studentów, która została podzielona na 3 podgrupy. Każda miała do wykonania oddzielne zadania: pierwsza miała grać w gry planszowe, druga szukała odpowiedniej sekwencji liczb losowych, a trzecia przeprowadziła test poziomu ostrości swojego wzroku. Po wykonaniu tych czynności naukowcy pokazywali każdemu studentowi zdjęcia z wizerunkami zwierząt. Połowa oglądała zdjęcia małych psów i kotów, a druga część zdjęcia dorosłych zwierząt. Otrzymane rezultaty jednoznacznie potwierdziły, że osoby, który widziały fotografię szczeniaków i kociąt osiągały zdecydowanie lepsze rezultaty od osób, którym przedstawiono podobizny dorosłych psów i kotów. Dlaczego? Ma to właśnie związek z pozytywnym nastawieniem. Oglądanie przyjemnych obrazów, zdecydowanie poprawia koncentrację i wpływa na bardziej świadome zachowanie podczas wykonywania obowiązków, zwłaszcza gdy obowiązki te wymagają staranności i zaangażowania.

Wiemy już, jak wyeliminować rozpraszacze i jak budować pozytywne nastawienie. W następnej części napiszemy o odpowiedniej kondycji ciała oraz o ćwiczeniach wspomagających koncentrację.



26 stycznia 2013

Przejdź na dietę – zadbaj o swój mózg


„Mój Mózg? To mój drugi ulubiony organ” – tak zwykł mówić jeden z najbardziej znanych reżyserów Woody Allen. A skoro mózg jest organem, to znaczy, że można o niego dbać nie tylko ćwiczeniami, ale także odpowiednią dietą. Ćwiczenia umysłowe mogą pomóc w zwiększeniu poziomu IQ o nawet 30 punktów. Dieta natomiast pomoże usprawnić jego pracę i wzmocnić wydajność. Może warto więc spróbować specjalnej diety “dla mózgu”?

Przede wszystkim trzeba pamiętać o tym, że nasz mózg nie lubi, gdy się odchudzamy.
Najlepiej wpływają na niego nienasycone kwasy tłuszczowe, których najwięcej można znaleźć np. w orzechach, czy oliwie z oliwek. Nasz mózg bardzo lubi także ryby, awokado a nawet… olej z rzepaku i siemienia lnianego. Warto więc podczas następnych zakupów zapakować do koszyka zamiast zwykłego oleju słonecznikowego jego zdrowszą rzepakową czy lnianą wersję. Mózg Wam za to podziękuje.
Dlaczego nienasycone tłuszcze są tak ważne? Ponieważ wpływają na osłonkę mielinową w naszym mózgu. Osłonka ta jest niczym izolator i jeśli posiada odpowiednie mikroelementy izoluje lepiej, co w efekcie daje sprawniejsze i szybsze przekazywanie informacji i szybszą pracę mózgu.
Co jeszcze lubi drugi ulubiony organ Woodiego Allena? Oczywiście witaminy. Dla mózgu najważniejsze są witaminy C i B, które wzmacniają i poprawiają wydajność pracy naszego organizmu. Witaminy typu B potrzebne są do budowy komórek nerwowych, usprawniają też ich funkcjonowanie. Znajdziemy je np.: w mięsie (wieprzowina, wołowina, drób), w jajkach, mleku, zielonych warzywach liściastych, ryżu czy orzechach. Jeśli chodzi o witaminę C to szukajcie jej w warzywach i owocach: porzeczkach, papryce, pomidorach, brukselkach, truskawkach, poziomkach czy cytrynach.
Warto także zaopatrzyć nasz mózg w duże ilości przeciwutleniaczy, które uchronią nas przed utratą takich zdolności jak zapamiętywanie faktów, ocenianie czy rozumowanie. W przeciwutleniacze bogate są np. warzywa: brokuły, papryka, pomidory, marchew oraz owoce: truskawki i pomarańcze.
Nie wolno zapominać również o wodzie, bo to przecież z niej w prawie 70% składa się nasze ciało. Regularne picie wody przeciwdziała odwodnieniu organizmu, a to chroni przed niedokrwieniem, które bardzo szkodzi naszemu ciału. Codziennie należy wypijać od 6 do 8 szklanek wody.
Pamiętać należy także o codziennym jedzeniu śniadania. Zapewni to energię na samym początku dnia i sprawne funkcjonowanie do wieczora.

A jak z Waszymi nawykami żywieniowymi? Pamiętacie o tym, żeby dbać nie tylko o ciało, ale także o umysł? Napiszcie o tym w komentarzach.

17 stycznia 2013

Uwierz w motywatory - ucz się skutecznie

“You can have anything you want 
if you are willing to give up the belief that you can’t have it”. 
— Robert Anthony

Problemy ze skupianiem się na nauce, czy chęcią by ją rozpocząć dotyczą każdego z nas. Są związane nie tylko z naszym otoczeniem, ale także z wewnętrznymi rozterkami czy stanem fizycznym. Brak motywacji może skutecznie utrudniać rozpoczęcie jakiegokolwiek działania, nie tylko nauki. Jak więc walczyć z sytuacją, gdy nasza wewnętrzna niechęć do wszystkiego wygrywa? Co nam może pomóc w motywacji?

Pierwszym bastionem mobilizacji są… rodzice i opiekunowie. Tak, tak, to właśnie dzięki ich upominaniu i uparciu pamiętamy o tym, że nawet w czasie wolnym trzeba zajrzeć do książek. I mimo, że czasem to ciągłe przypominanie może być denerwujące, z reguły przynosi dobre efekty, które dostrzega się dopiero po pewnym czasie.
Często w skupieniu na nauce przeszkadzają nam znajomi i chęć spędzania z nimi czasu. Może wydawać się, że nauka i przyjaciele wzajemnie się wykluczają. Nic bardziej mylnego. Można zorganizować z kolegami spotkania naukowe, podczas których będziecie się razem uczyć, wyjaśniać wątpliwości, wykluczać błędne odpowiedzi. Podczas takich spotkań na pewno nie raz stoczycie ciekawe rozmowy naukowe, dzięki którym poszerzycie swoją wiedzę o treści nadprogramowe jednocześnie dobrze się bawiąc.
Oczywiście sami również możecie mobilizować się do nauki. Po pierwsze należy zacząć od pozytywnego myślenia. Trzeba skończyć z przekonaniem, że zagadnienia są trudne, że niemożliwe jest nauczenie się takiej partii materiału i że się nie chce. Zamiast tego można wypisać zalety nauki danego przedmiotu i co dzięki zdaniu testu/egzaminu można osiągnąć. Warto więc zapomnieć, że coś jest niemożliwe i dać szansę podejściu typu „spróbuję”.
Po drugie należy pomyśleć, że uczymy się dla siebie, aby coś osiągnąć. Trzeba uświadomić sobie, że nauka może być ciekawa. Dla ułatwienia można zacząć od przedmiotów, które się lubi. Zachęceni pozytywnymi wynikami z jednego przedmiotu, chętniej weźmiemy się za trudniejsze.
Kolejnym krokiem, który pomoże nam przekonać się do nauki jest podzielenie materiału na partie. Kiedy zobaczymy, że informacji nie jest dużo, łatwiej będzie nam rozpocząć ich studiowanie.
I nie zapominajmy o najważniejszym - najbardziej motywują nagrody i wyniki. Szybciej zaczniemy się uczyć gdy będziemy wiedzieć, że po zakończeniu nauki czeka nas coś przyjemnego. Taką nagrodą może być wszystko, co sprawi nam przyjemność – wyjście do kina, na spacer, kupienie małej drobnostki, zajęcie się swoim hobby. Powiązanie nauki z nagrodą sprawi, że zawsze, gdy będziemy się uczyć, będziemy to robić staranniej, bo po nauce czeka na nas coś, na czym nam zależy. Nagrodą mogą być również same wyniki – czyli dobrze zdany test lub egzamin. Gdy osiągamy wysokie rezultaty jesteśmy zadowoleni z siebie i podbudowujemy poczucie własnej wartości. 

A Was co najbardziej motywuje do nauki? Czy są to rodzice, wyniki, czy może macie swoje własne motywatory? Podzielcie się nimi razem z nami w komentarzach.

21 grudnia 2012

Zaplanuj na święta i relaks i naukę


Okres świąteczny nieodłącznie wiąże się z czasem wolnym od nauki. Większość uczniów chciałaby poświęcić go tylko na odpoczynek i relaks. Jednak zbliżający się koniec semestru oraz egzamin maturalny skutecznie to uniemożliwiają. Jak rozplanować sobie czas ferii świątecznych by zdążyć i odpocząć i efektywnie go wykorzystać? Oto kilka porad jak to zrobić.

Nie namawiamy was bynajmniej do nauki w Wigilię czy dni świąteczne. Ten okres radzimy wam przeznaczyć na odpoczynek i relaks. Chwile spędzone w gronie rodzinnym, w relaksującej atmosferze pozwolą wam wypocząć i zregenerować siły. Koniecznie znajdźcie też czas na porządne wysypianie się. Sen wpływa na odbudowę komórek, regenerację organizmu i usprawnia pracę mózgu. Jednym słowem jest zbawienny dla organizmu człowieka. Pierwszy i drugi dzień świąt możecie przeznaczyć na relaks umysłowy. W tym czasie warto zapomnieć o szkolnych obowiązkach, obejrzeć ulubiony film, posłuchać muzyki i trochę się poruszać. Świąteczne jedzenie nie działa pozytywnie na nasze ciało, więc aby zniwelować jego nieprzyjemne skutki można wyjść na zimowy spacer z rodziną bądź pójść na łyżwy. Po tych 4-5 dniach laby my i nasz organizm będziemy doskonale przygotowani do dalszej nauki.

Naukę najlepiej rozpocząć od… posprzątania swojego pokoju. W uporządkowanym i dobrze oświetlonym otoczeniu łatwiej będzie się nam skupić. Następnym krokiem będzie stworzenie planu nauki. Wbrew pozorom nie jest dobrze uczyć się cały czas tych samych rzeczy. Przedmioty humanistyczne warto więc przeplatać z przedmiotami matematycznymi, ponieważ wtedy wykorzystujemy obie półkule mózgu.
Ważną rzeczą jest rozplanowanie czasu nauki. Mózg ludzki nie jest w stanie uczyć się przez cały czas na tym samym poziomie efektywności. Tak jak każda część ciała męczy się i potrzebuje odpoczynku. Najwięcej informacji jest przyswajanych w pierwszych 20 minutach oraz w 20 końcowych minutach nauki. Dlatego najlepiej gdy jedna tura uczenia się trwa od 30 minut do 1 godziny. Co potem? Relaks! Mózg potrzebuje krótkiego odpoczynku, który powinien trwać około 10 minut. W tym czasie warto wstać, przewietrzyć pokój, zrobić kilka skłonów i postarać się oczyścić myśli. Potem można spokojnie wrócić do książek i notatek.

A jak przyspieszyć przyswajanie wiedzy? Wszystko zależy od osoby i jej preferencji. Niektórzy tworzą mapy myśli, inni piszą notatki, tworzą małe fiszki, a inni cały czas powtarzają materiał na głos. Czasem w nauce pomaga muzyka, tylko musi być to melodia bez słów, najlepiej muzyka klasyczna. W koncentracji pomaga spacer, który dotleni zmęczony nauką mózg. W czasie przerwy świątecznej możecie więc spróbować każdego sposobu nauki i wybrać ten najodpowiedniejszy dla siebie.

Święta coraz bliżej - przerwa zaczyna się już jutro popołudniu. Wykorzystajcie ten czas najlepiej, jak potraficie - nie tylko na naukę, ale także dla samych siebie!

17 lutego 2012

Jak najsprawniej przygotowywać się do egzaminów?


Egzamin zwieńczający program międzynarodowej matury jest bardzo wymagającym i raczej dość intensywnym przeżyciem dla większości uczniów. Można się go obawiać, lecz można się też do niego przygotować. Oto kilka użytecznych rad, dzięki którym zdobycie świetnej oceny na egzaminie nie będzie już tylko marzeniem:

  • Zacznij przygotowania wcześnie, nie zostawiaj niczego na ostatnia chwile. Pamiętaj, że im więcej czasu poświęcisz na naukę tym lepszych możesz oczekiwać wyników.

  • Staraj się rozważnie podzielić czas, tak abyś miał go wystarczająco dużo do powtórzenia każdego przedmiotu. Nie skupiaj się tylko na jednym czy dwóch z nich. Jeśli jakiś sprawia Ci kłopot, oczywiście warto jest poświęcić mu więcej uwagi, ale mimo to wszystkie powinny być przypomniane.

  • Staraj się nie ‘zarywać nocy’, chodzić spać o odpowiednich porach i nie zaburzać swojej rutyny snu. Odpoczynek jest tak samo ważny jak i nauka. Nie możemy przecież przystąpić do egzaminu zmęczeni!

  • Spróbuj napisać próbny test w domu. O materiały możesz poprosić nauczyciela, lub znaleźć pomoce online. Stwórz sobie odpowiednia atmosferę do pisania- wyłącz komputer i telefon. Nie sięgaj po książkę do przedmiotu. Napisz test próbny tak jakby to był już Twój prawdziwy egzamin. Dzięki temu poznasz swój poziom i możliwości a także przyzwyczaisz się trochę do atmosfery podczas pisania testu.

  • Nie ograniczaj się z nauka jedynie do książki z danego przedmiotu. Przejrzyj swoje notatki z całych dwóch lat, jeżeli ich nie pisałeś albo uważasz, że są niedokładne, pożycz lub skseruj te należące do innej osoby z Twojej klasy.

  • Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości- szukaj pomocy u nauczyciela. To ostatni moment żeby zadać jakiekolwiek dręczące Cię pytania. Jeśli jakieś przypomni Ci się po za klasą, zapisz je, aby nie zapomnieć.

  • I przede wszystkim: nie stresuj się na zapas. Nie ma sensu wkuwać w noc przed egzaminem, ani też popadać w bezsenność ze strachu. Podczas przygotowywania się, a przede wszystkie w ciągu ostatnich kilku dni powinieneś pozwolić sobie na chwile relaksu.


  • Jeżeli dołożyłeś wszelkich starań, aby być przygotowanym nie masz się o co martwić. Pozytywne myślenie, wiara w siebie i wypoczęty umysł- to wszystko, czego Ci już teraz potrzeba.


    Autor tekstu: Iga Stachowicz, uczennica Prywatnego Liceum Ogólnokształcącego im. M. Wańkowicza z Międzynarodową Maturą w Katowicach

    21 stycznia 2012

    Dzień z życia uczestnika programu IB


    O nauce i życiu uczniów IB krążą najróżniejsze, czasem dość przerażające legendy i opowieści. Można na przykład usłyszeć, iż zadania i prace domowe zajmują nam cały wolny czas i praktycznie nie mamy szans na żadną rozrywkę czy, jak to w tych, co drastyczniejszych opowieściach, nawet na sen. Jednakże, jednocześnie przecież, uczniowie IB mają jedynie sześć przedmiotów i co najwyżej cztery lekcje dziennie! Na co więc tak naprawdę poświęcają te długie godziny i czy naprawdę są one takie długie?

    Lekcje w szkole w większość dni zaczynają się o 8:00 a kończą około 15:00. Pomyślicie pewnie, że to przecież nic nowego, bo w niemal każdej polskiej szkole panuje taki porządek. Różnica jednak tkwi w tym, że w IB jedna lekcja trwa 90 minut, a w ciągu dnia jest ich, co najwyżej 4.

    Rzadko zdarza się nam nudzić. Nauczyciele zawsze starają się nas zaangażować i zależy im byśmy naprawdę rozumieli materiał, który poznajemy. Dyskusje i wymiana opinii jest zawsze mile widziana.
    Warto uważnie słuchać a także zapoznać się z podręcznikiem, własne notatki też okazują się pomocne.

    Przerwy są czasem, który najlepiej poświęcić na relaks, zjedzenie śniadania czy rozmowę ze znajomymi z klasy, jednak czasem także dobrze je spożytkować na małą powtórkę materiału.
    Niezapowiedziane kartkówki raczej się nie zdarzają, więc nic nie jest w stanie nas zaskoczyć.

    Po powrocie do domu najlepiej od razu jest zacząć odrabiać zadania. Jest jeszcze wcześnie, więc mamy wciąż siłę by się wykazać. Na każdy przedmiot warto poświęcić chwilę. Nie muszą to być całe godziny, jeśli coś nie sprawia nam problemu, wystarczy przejrzeć notatki i odrobić zadnie. Jeśli jednak mamy jakieś wątpliwości, a materiał zawarty w podręczniku jest niewystarczający możemy bez obaw napisać mail do naszego nauczyciela z prośbą o wyjaśnienie.
    Dodatkowych informacji często również szukamy w Internecie. Gdy pracujemy z komputerem brak koncentracji bywa czasem nieunikniony. Aczkolwiek zazwyczaj wystarczy wyłączyć rozpraszające nas strony czy programy na 2-3 godziny, skupić się na naszym zadaniu, i już, wszystko okazuje się gotowe szybciej niż tego oczekiwaliśmy. Reszta wieczoru należy w pełni do nas.

    Czas wolny w weekend, a przynajmniej jego niewielką część, warto poświęcić na zdobywanie punktów z CASu. Co wcale nie oznacza braku rozrywki i zabawy! Możemy przecież zaplanować zajęcia sportowe, jak na przykład tenis czy joga, lub jeśli wolimy cos bardziej kreatywnego- lekcje gry na instrumencie czy kurs rzeźbiarstwa lub pisarstwa.

    Oczywiście, zdążają się dni, gdy wydaje nam się, że 24 godziny to zdecydowanie za mało by zrealizować cały nasz plan i jeszcze w międzyczasie zdążyć coś zjeść czy się wyspać. Jednakże, jeśli jesteśmy systematyczni i nie zostawiamy niczego na ostatnia chwile, takich dni będzie bardzo mało, a czas na przyjemności także się znajdzie.

    Autor tekstu: Iga Stachowicz, uczennica Prywatnego Liceum Ogólnokształcącego im. M. Wańkowicza z Międzynarodową Maturą w Katowicach

    14 grudnia 2011

    Smartfon, iPod, tablet jako pomoce edukacyjne

    Czy na co dzień wykorzystujesz najnowsze zdobycze technologii? To z pewnością pytanie retoryczne. Masz smartfona, używasz tabletu? Z pewnością nie rozstajesz się ze swoim odtwarzaczem muzyki. O aparacie cyfrowym już nie wspominając. Nowoczesne urządzenia są stałym elementem naszego życia.

    Pora by przestały dzielić świat uczniów i nauczycieli. Pora zrozumieć, że są to świetne narzędzia wspierające naukę.

    Popracuj nad szybkim zapamiętywaniem informacji wykorzystując aplikację z rodziny Anki. Możesz rownież korzystać z interaktywnych fiszek, które w formie aplikacji pobierzesz na swojego laptopa lub tablet logując się przez konto na portalu Facebook.
    Uczyłeś się kiedyś przy użyciu Podcastów lub Fotocastów?

    Przedstawiamy ciekawą publikację pt. "M-LEARNING czyli (r)ewolucja w uczeniu się" przygotowaną w ramach projektu "Moj@ Edukacja".
    Jeśli zastanawiasz się jak nowoczesne narzędzia mogą pomóc w nauce - zapraszamy do lektury.

     Mobilna Edukacja